Witam Was, kochani! Dziś chciałam Wam pokazać moją nową zdobycz, a mianowicie kremową torebkę, którą zakupiłam w moim ulubionym second handzie. Po jej lewej stronie jest paskudna plama (której niestety nie widać na zdjęciu).
Tak więc wykorzystując cążki i ćwieki, które gdzieś tam, kiedyś tam odczepiłam od starego paska..
Stworzyłam całkiem nową torebkę w rockowym wydaniu.
Nie obeszło się również bez rozlewu krwi! Mój palec.. Paluszek.. Ałć!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz